• are-u-ok

Przytulanie jest nam potrzebne…codziennie

Gdy ciało nie jest dotykane, staje się głodne. Często czuje się nieważne i niedoceniane. Próbuje sobie wynagrodzić tę pustkę. Czasami kompulsywnym jedzeniem, innym razem nadmiernymi treningami, jeszcze kiedy indziej stosowaniem katorżniczej diety czy zakupami. Spada odporność, ciało częściej choruje. Mogą pojawiać się bóle somatyczne. To wszystko fakty. Potwierdzone przez naukowców. Dlatego tak ważne jest przytulanie…codziennie. Z tego też powodu powstają nowe zawody – zawodowych przytulaczy. Bo potrzebujemy przytulania w każdym wieku i każdego dnia! Najlepiej do bliskiej osoby, ale można też do psa, kota, czy miłej w dotyku poduszki.


Przytulanie to przecież pierwsza z form okazywania wsparcia, jakiej doświadczamy jako dzieci. W ramionach rodzica czujemy się bezpieczne, to dlatego w naturalny sposób do tego dążymy, by nas przytulano. Bo nic nie zastąpi tego błogiego uczucia, gdy w ramionach mamy znajdywało się ukojenie.

Na początku przywołujemy mamę płaczem. Co wytrwalsze niemowlaki robią to naprawdę długo i skutecznie, z czasem uczymy się radzić sobie z problemami sami. Dorastamy… To pozwala przetrwać, ale nie zaspokaja głodu.

Dlatego za przytulaniem tęsknimy. To tę formę przyjemności odbieramy jako priorytetową, mamy na nią ochotę właściwie zawsze, także wtedy, kiedy nie ma otwartości na coś więcej z bliską osobą. Często sam uścisk wystarczy…

Jakie funkcje ma przytulanie?

  • jest formą wsparcia,

  • pocieszenia,

  • dodaje nam energii i wiary,

  • zmniejsza lęk u osób z niską samooceną,

  • może zmniejszać ból,

  • minimalizuje stres (zarówno osoby pocieszanej, jak i pocieszającej), zmniejsza poziom hormonu stresu noradrenaliny,

  • obniża ciśnienie krwi i normalizuje funkcje serca.

O czym nie wszyscy wiedzą, że przytulaski dają nam także lepsze zdrowie i sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi. Przeprowadzono badanie wśród 400 osób, które pokazało, że przytulanie zmniejsza ryzyko chorób, chroni przed chorobami serca.

Podczas przytulania wydziela się oksytocyna, która jest hormonem szczęścia i przywiązania. Osoby, z którymi się przytulamy, odbieramy jako bliższe naszemu sercu.

Przytulajmy się jak najczęściej

Żyjemy w czasach, w których tempo życia jest niesamowite. Nie mamy (lub nie chcemy mieć) czasu na tak wiele rzeczy. Cierpią na tym również nasze relacje towarzyskie. W konsekwencji okazuje się, że bywamy niezwykle samotni.

Przytulanie może to zmienić. Na początek z przyjacielem (choćby czworonożnym), jeśli nie mamy obok siebie bliskiej rodziny. A potem kto wie… Pomocny może być też miękki kocyk, czy poduszka. Do nich też możemy się przytulić. Ba, możemy się same przytulić. To naprawdę działa!


Im częściej będziemy się przytulać, tym silniej będziemy czuć, jak nam jest to mocno potrzebne. Możemy odżyć, jeśli tylko zechcemy…Trzeba jednak się przełamać i zacząć dawać ciału to, czego ono potrzebuje. Na szczęście jest wiele sposobów, by przytulić się nawet, gdy nie mamy obok siebie bliskiej sercu osoby.


Dorota Sieracka


http://kobietytomy.pl/przytulanie-jest-nam-potrzebne-codziennie/