• are-u-ok

Prawo koncentracji, czyli uważaj o czym myślisz

Zaktualizowano: 2 maj

„Najcięższa bitwa to zawsze bitwa przeciw sobie, a największe wyzwanie – to wyzwolenie się ze starych nawyków myślenia i działania” – pisze Brain Tracy w swojej bestsellerowej książce „Maksimum osiągnięć”. Wszystko, co nam się wydarza to jedno, ale to, co z tym robimy to drugie – i to najważniejsze. Kluczowe jest bowiem to, jak odbieramy daną rzecz w naszej głowie. Co mówią o niej nasze myśli. Także w kontekście największych pstryczków w nos od losu. I w końcu, co myślimy o sobie samych. O tym właśnie mówi prawo koncentracji – to, na czym się koncentrujesz pochłania Cię. Zmienia, rozwija. Możesz pogłębiać swoją gorycz, poczucie skrzywdzenia i niesprawiedliwości lub skoncentrować się na ideach, pomysłach rozwiązania problemów i iść do przodu. Takie proste i takie trudne zarazem. Dlatego uważaj o czym myślisz.


Myśl staje się rzeczywistością

Mamy ogromną moc, a nawet o tym nie wiemy. Poprzez myśli możemy kreować rzeczywistość. I choć wydaje się nam to na pierwszy rzut oka niedorzeczne, niemożliwe w logicznym wytłuczeniu, to wiedza, którą obecnie mamy to potwierdza.

Im więcej o czymś myślimy, tym bardziej dana myśl się urzeczywistnia. Im mocniej w coś wierzymy, tym znajdujemy więcej dowodów na potwierdzenie własnych spostrzeżeń. To ważny, ale też niebezpieczny sposób działania naszego mózgu. Może działać na korzyść, ale też prowadzić do naszego zgubienia. Wszystko zależy od tego, jak myślimy i w co wierzymy.

Tracy podsumowuje prawo koncentracji bardzo celnie zamykając jego wagę w kilku słowach – „nie możesz osiągnąć rezultatów innych niż twoje myśli”. Dlatego, by osiągnąć szczęście, zrealizować swój plan, musisz skoncentrować myśli na tym, czego pragniesz.

Nie myśleć o porażce w sposób destrukcyjny (zapobiegać jej, ale nie wywoływać jej myślami), szukać sposobów, cały czas udoskonalać plan, koncentrować całą energię na realizacji założonego celu.

Należy skoncentrować się na jednym celu i trwać w tym aż osiągnie się to, czego pragniemy. Unikać myślenia o tym, czego się nie chce, angażując się w wizualizowanie tego, czego się chce. Myśleć o tym, czego się pragnie, jakby już to było obok nas, w zasięgu ręki, jakby było to tylko kwestią czasu aż to stanie się nasze.

Ty na nowym stanowisku pracy, na wymarzonej wycieczce, w nowym mieście, mieszkaniu, z ukochaną osobą. Tak, jakby to był fakt, rzecz, która się wydarzy, to tylko kwestia czasu. Stajesz się tym, o czym myślisz i mówisz. Tak, można w ten sposób zaklinać rzeczywistość. I ją zmieniać.

Prawo koncentracji. Nie żyj z dnia na dzień

Prawo koncentracji pomaga spojrzeć dalej. Pomyśleć o tym, co nastąpi za rok, dwa, pięć. To nie jakaś magia, bo nic nie dzieje się bez przyczyny. Trzeba zasiać, żeby zebrać, napracować się fizycznie czy intelektualnie, żeby coś osiągnąć. Bez pracy nie ma kołaczy.

Prawo koncentracji wymaga cierpliwości i systematyczności, działania wbrew przeszkodom, nie poddawania się.

Jego sukces zależy od skupienia.

Największe błędy to:

  • rozpraszanie uwagi,

  • skupianie się na zbyt wielu rzeczach naraz,

  • ciągła zmiana planów,

  • niezdecydowanie,

  • poddawanie się lękom i zwątpieniom,

  • ciągłe planowanie zamiast działania.

Koncentracja na celu

Koncentracja na celu jest istotna. Ważne, żeby być jak statek, który płynie do portu, unikając pokusy zajrzenia do atrakcyjnych przystani, które nie są na jego mapie. Ważne jest unikanie burz w postaci krytykowania siebie, poddawaniu się lękom i niepewnością.

Jeśli skupimy się, by mówić – „zrobię to”, zamiast „spróbuję” to wiele się zmieni…w naszej głowie. Zamieniamy myślenie „to możliwe”, na „to pewne”. I tak zmienia się życie.

Odpuszczenie

Czasami, żeby osiągnąć pewność osiągnięcia celu, która nas prowadzi do upragnionego miejsca – trzeba nieco przyhamować. Odpuścić to, co nas dekoncentruje, przestać się skupiać na tym, co zabiera nam energię.

A oprócz aktywności, które wydają się nam niezbędne, a które zabierają nam cenną siłę najbardziej doświadcza nas narzekanie. Ono, jak wykazały liczne badania nic nie wnosi. Nie poprawia nam nastroju, nie sprawia, że jest nam lżej. Wprost przeciwnie. Narzekanie nie ma sensu. Dlatego przestańmy narzekać.

Szukajmy rozwiązań. I myślmy o przyszłości z ekscytacją. Tak, jakby miała być najlepsza z możliwych. To nie myślenie życzeniowe, to prosty sposób na zmianę na lepsze. Zaczynasz już teraz, a efekty widzisz w przyszłości. Bo od myślenia, od naszej głowy wszystko się zaczyna. Spróbujesz?


Dorota Sieracka


http://kobietytomy.pl/prawo-koncentracji-czyli-uwazaj-o-czym-myslisz/