• are-u-ok

Jak córki narcystycznych matek liżą rany?

Brak miłości, ciągła krytyka, ośmieszanie, wbijanie szpil, niedocenianie jakich doświadczały od najmłodszych lat, mają olbrzymi wpływ na ich psychikę. A to znów piętnuje te dziewczyny jako te, które na miłość matki nie zasłużyły, bo nie dorastały jej do pięt. Najtrudniej jest im chyba uświadomić sobie, że matka nigdy ich nie kochała i że jej działanie było celowe.



NARCYSTYCZNA MATKA – KIM JEST?


Mianem takiej matki określa się rodzicielkę, która nie jest zdolna do uczuć wobec drugiej osoby, nawet do własnych dzieci. Pozbawiona empatii i współczucia, wysoce egoistyczna traktuje innych ludzi jak narzędzia służące do osiągnięcia celu. A celem tym jest WUW – wizerunek, uwaga i władza. Jak to rozumieć? Narcystyczna matka mając szalenie niskie poczucie własnej wartości, do którego za nic na świecie się nie przyzna, desperacko walczy o utrzymanie idealnego wizerunku. Chce być postrzegana jako osoba tylko o pozytywnych cechach – sympatyczna, wesoła, zaradna, pracowita, bezkonfliktowa, świetnie zorganizowana, opanowana, atrakcyjniejsza fizycznie od swojego otoczenia. Uwielbia wywoływać efekt „wow” w oczach innych, chce być podziwiana, wzbudzać zachwyt i zazdrość, a co z tym się ściśle wiąże, żąda od najbliższych ciągłej uwagi, chce być w centrum wszechświata, skoro jest taka perfekcyjna.

Bardzo często wyolbrzymia swoje zalety, zasługi, dokonania. W jej mniemaniu jest znakomita we wszystkim, czego się dotknie. Ma zaburzony obraz swojej osoby, nie potrafi przyznać się do błędu, nie akceptuje faktu posiadania wad. Cechuje ją także niezdrowe wręcz poczucie własne wartości (wypiera własne kompleksy). Uważa, że tylko wybrane osoby mogą się z nią przyjaźnić, być z nią w relacji, jednak co ważne, nie mogą to być osoby lepsze od niej. Muszą być odpowiednio „słabsze” tak, by ona mogła przy nich błyszczeć.

A co ma do tego władza? Otóż narcystycznej osobie nie chodzi jedynie o przeglądanie się w czyichś oczach. Jej chodzi o manipulowanie innymi, dowartościowanie się ich kosztem, bazowanie na ich zachwycie celem zdobycia korzyści dla siebie. W ten sposób ona utwierdza się w przekonaniu o swojej wyjątkowości.


DLACZEGO CÓRKA?


W przypadku narcystycznej kobiety idealną ofiarą jest jej własna córka, wpatrzona w perfekcyjną i wymagającą matkę, wciąż niemogąca jej dorównać ani zasłużyć na uznanie w jej oczach. Narcystycznej matce nie chodzi o zmotywowanie własnego dziecka do działania. To nawet nie jest nieświadome działanie. Ona robi to z zimną krwią, wykalkulowaną premedytacją tylko po to, by żywić się strachem ofiary. Córka narcystycznej matki kocha ją, ale i się jej boi. Podziwia i odczuwa lęk przed brakiem akceptacji z jej strony. Jest często jest krytykowana za bycie nie dość perfekcyjną. Zawsze czegoś jej brakuje, gdzieś popełni błąd, w swoim mniemaniu jest wybrakowana, a reakcje i postępowanie narcystycznej matki tylko utwierdza ją w tym przekonaniu. Dlaczego? Bo córkę traktuje jak potencjalną rywalkę. Taka matka z poczuciem własnej wartości na poziomie zero panicznie się boi, że to córka za chwilę odbierze jej uwagę otoczenia, stąd też usilnie stara się zepchnąć ją na drugi plan, by samej wciąż błyszczeć i dzierżyć berło.


NARCYZ = BRAK EMPATII


Choć taka kobieta jest matką i powinna z definicji kochać swoją córkę ponad wszystko, wspierać ją, pomagać jej, motywować, chwalić i być z niej dumna, to nie potrafi okazać swojej latorośli empatii. Nie jest w stanie się dostroić emocjonalnie do świata jej uczuć. One jej po prostu nie obchodzą, gdyż liczy się tylko i wyłącznie jej dobre samopoczucie, które osiąga dzięki kontroli, jaką ma nad córką. Manipuluje nią z łatwością, gdyż ta ją po prostu kocha, a potrzeba akceptacji w nią (córkę) po prostu wdrukowana. Narcystyczna matka ma jednak swój cel. Sfocusowana jest tylko na sobie. Panicznie boi się utraty latami wypracowanego wizerunku, stąd też z zajadłością krytykuje i osądza swoją córkę, zamiast się nią opiekować i wspierać. Nie odczuwa wobec dziecka bezwarunkowej miłości. Ją czuje tylko do siebie.


JAK CÓRKI NARCYSTYCZNYCH MATEK FUNKCJONUJĄ JAKO MŁODE KOBIETY?


Psychologowie podkreślają, że córki narcystycznych matek zazwyczaj obierają dwie diametralnie różne ścieżki w swoim życiu. Pierwszą z nich jest droga ku zostaniu „superbohaterką”. Takie dziewczyny szalenie ciężko pracują i za wszelką cenę chcą osiągnąć sukces, by udowodnić swoją wartość, którego poczucia były pozbawione przez całe dzieciństwo. Jest im ciągle mało i choć wzbudzają zachwyt w otoczeniu same nie czują się takie wspaniałe. One nigdy nie zasłużyły na pochwałę z ust matki, stąd też tak trudno im uwierzyć w dobre słowo, kierowane do nich od innych osób. Są pełne kompleksów, nie wierzą we własne możliwości, rezygnują przy pierwszej porażce nauczone wzorem z dzieciństwa, że matce i tak nie są w stanie ani dorównać ani matki zadowolić.

Niektóre z tych dziewczyn funkcjonują tak latami, spalając się i nigdy nie czując satysfakcji bez względu na to, czego by nie zrobiły i jakich sukcesów by nie osiągnęły. Popadają w depresję, stany lękowe i dopiero na kozetce u psychoterapeuty dowiadują się prawdy o swoim życiu. Inne kobiety same odkrywają toksyczny wpływ matki na ich życie. I tylko poprzez całkowite odcięcie się od narcystycznej rodzicielki, są w stanie funkcjonować normalnie i cieszyć się życiem.

Zdarza się także, że kobiety te powielają system wychowania, w jakim dorastały. Same są chłodne wobec własnych dzieci, nie liczą się z ich uczuciami, gdyż nie zostały tego nauczone. Schemat jest prosty – narcystyczna matka kreuje swoja następczynię. Kolejną ze wspomnianych diametralnych dróg, wybieranych przez córki narcystycznych matek jest sabotaż swoich osiągnięć i poddanie się. Te dziewczyny twierdzą, że mama miała rację co do ich wybrakowana, szukają więc pociechy w narkotykach, alkoholu, seksie, zakupach. Zapadają na anoreksję, bulimię lub przedstawiają inne destrukcyjne zachowania, które niejako są potwierdzeniem matczynych słów: „nie jesteś wystarczająco dobra”.

Lizanie ran zatem przez córki narcystycznych matek wygląda różnie i każde z nich jest działaniem szalenie wyczerpującym fizycznie i psychicznie, a nawet aktywnością autodestrukcyjną. Brak miłości, ciągła krytyka, ośmieszanie, wbijanie szpil, niedocenianie, jakich doświadczały od najmłodszych lat mają olbrzymi wpływ na ich psychikę. A to znów piętnuje te dziewczyny jako te, które na miłość matki nie zasłużyły, bo nie dorastały jej do pięt. Najtrudniej jest chyba tym kobietom uświadomić sobie, że matka nigdy ich nie kochała i że jej działanie było celowe. Przecież rola rodzicielki winna być zupełnie różna od tej, jaka prezentowała narcystyczna matka.

Wyjściem na prostą zatem w przypadku córek nigdy nie jest proste. Niektórym kobietom nigdy się to nie udaje. Całe życie przeżywają w przeświadczeniu, że nie są wystarczająco doskonałe. Przez myśl im nawet nie przejdzie, że winę za takie samobiczowanie się ponosi ich własna matka. Innym zaś odzyskanie wewnętrznego zajmuje lata. To też efekt psychoterapii, wychodzenia z depresji czy uzależnień i jest możliwe tylko i wyłącznie poprzez zerwanie kontaktu z osobą, która dała im życie, powinna kochać bezwarunkowo, a tak naprawdę wykorzystywała dla osiągnięcia własnych korzyści doprowadzając do na emocjonalne dno. Ważne jest jednak, że odbicie od niego jest długotrwałe, ale możliwe.


Źródło: cplwowska.pl/narcystyczna-matka/


https://ohme.pl/psychologia/jak-corki-narcystycznych-matek-liza-rany/